Czy nowe przepisy o komornikach gwarantują wierzycielom skuteczne odzyskiwanie należności?

Niedługo minie rok od wprowadzenia kontrowersyjnych ustaw o komornikach i kosztach komorniczych. Regulacje wprowadzone 1 stycznia 2019 roku spotkały się z wieloma negatywnymi komentarzami – głównie ze strony komorników i wierzycieli. Mówiło się, że zmiany doprowadzą do nieskuteczności egzekucji i znacznym ograniczeniu komorników, co w efekcie mogło wpłynąć korzystnie na sytuację dłużników. Jak to wygląda w rzeczywistości?

Wierzyciel występujący z wnioskiem o wszczęcie postępowania egzekucyjnego zawsze musiał liczyć się z wniesieniem zaliczki na wydatki komornika oraz opłat stałych od zgłoszonych wniosków. Zgodnie z przepisami zaliczka na koszty doręczania korespondencji nie może jednorazowo przekroczyć 60 zł. Opłata stała za poszukiwanie majątku dłużnika to koszt 100 zł, do tego dochodzą dodatkowe opłaty np. Zapytanie do ZUS o płatnika składek dłużnika czy też o pojazdy dłużnika w systemie elektronicznego dostępu do Centralnej Ewidencji Kierowców i Pojazdów (CEPiK). Oczywiście wszelkie celowe koszty związane z egzekucją ponosi dłużnik – pod warunkiem, że komornik wyegzekwuje dług. Na wstępie to jednak wierzyciel zmuszony będzie ponieść koszty „z własnej kieszeni”, a niestety w wielu przypadkach nie ma gwarancji, że uda mu się je odzyskać.

Koszt całego postępowania od 1 stycznia 2019 roku wynosi 10% wartości wyegzekwowanego świadczenia. Ujednolica to dotychczasowe regulacje, w których wysokość opłaty wynosiła w zależności od sposobu egzekucji 8% (w razie egzekucji z wynagrodzenia za pracę, rachunku bankowego, świadczenia z ubezpieczenia społecznego, niektórych zasiłków) lub 15% przy pozostałych sposobach egzekucji (np. z rzeczy ruchomych). Na tym polu zdarzały się pomyłki – komornicy ściągali od dłużników opłaty w wysokości 15% pomimo zaspokojenia się z rachunków bankowych. Obecnie bez znaczenia dla wysokości opłaty jest to w jaki sposób komornik wyegzekwował wierzytelność. Motywacją dla dłużników do szybkiej wpłaty zaległości komornikowi jest ustawowe obniżenie opłaty do 3% w przypadku gdy nastąpi ona w ciągu miesiąca od dnia doręczenia dłużnikowi zawiadomienia o wszczęciu egzekucji. Tego typu ustępstwo ze strony ustawodawcy miało zapewne na celu przyspieszenie postępowań komorniczych. W większości przypadków jednak dobrowolne wpłaty dłużników na tym etapie ściągania należności są rzadkością.

Natomiast wierzyciel zostanie obciążony opłatą egzekucyjną jeśli złożył wniosek o umorzenie egzekucji i nie wykazał, że ma to związek z otrzymaniem wpłaty bezpośrednio od dłużnika lub też w wyniku swojej bezczynności doprowadził do umorzenia postępowania egzekucyjnego. Oczywistym jest też obciążenie wierzyciela kosztami postępowania gdy wskaże we wniosku o wszczęcie postępowania osobę niebędącą dłużnikiem lub wniosek nie był celowy.

Nowa ustawa o komornikach sądowych miała na celu zwiększenie profesjonalizmu i jakości wykonywanych czynności. Wprowadzone zostały konkretne wymogi co do osoby, która może być komornikiem m.in. podniesienie minimalnego wieku osoby powoływanej na to stanowisko i obniżenie górnej granicy wieku. Dodatkowo komornicy od teraz mogą działalność na terenie swojego rewiru (obszar właściwości sądu rejonowego, przy którym działa komornik), a brak zaległości przekraczających 6 miesięcy w prowadzeniu tych lokalnych spraw pozwala na przyjmowanie spraw z wyboru wierzyciela, ale tylko w granicach apelacji. Może być to utrudnienie dla wierzycieli – konieczne jest bowiem poszukiwanie komornika właściwego, gdyż jeśli wpływ wszystkich spraw w danym roku przekroczy 2500 komornik nie będzie miał możliwości przyjmowania sprawy spoza rewiru, chyba że ma powyżej 35% skutecznych egzekucji. Mimo to wprowadzony został limit spraw z wyboru – do 5000. Komornik może więc odmówić wszczęcia postępowania w sytuacji gdy sprawa nie dotyczy jego rewiru.

Co ciekawe wprowadzone zmiany najwyraźniej odnoszą pozytywny skutek, gdyż jak na koniec lipca podała „Dziennik Gazeta Prawna”- w ciągu pierwszego półrocza komornicy wyegzekwowali 16,6 proc. kwot zgłoszonych do egzekucji, co oznacza wzrost w stosunku do poprzedniego roku o 1,2 pkt. proc. Jednocześnie spada liczba spraw kierowanych do egzekucji. Z danych Krajowej Rady Komorniczej wynika, że w pierwszych sześciu miesiącach 2019 r. do przeciętnej kancelarii komorniczej trafiło 991 spraw, czyli średnio o 26,95 proc. mniej niż w I półroczu 2018 roku (https://prawo.gazetaprawna.pl/artykuly/1424210,kancelaria-komornicza-skladanie-skarg.html) . Czyżby wierzyciele zniechęceni żmudnym i często nieefektywnym postępowaniem egzekucyjnym, szukali innych dróg odzyskiwania swoich należności?

About the author: Dominika Habinka